Feeds:
Wpisy
Komentarze

Babeczki czekoladowe

Отдай плюшку! Сладкое портит фигуру!
Мультфильм «Малыш и Карлсон», 1970
 
Oddawaj bułkę! Słodycze psują sylwetkę!
Film animowany „Braciszek i Karlsson”, 1970

Te czekoladowe babeczki mają kilka zalet: nie są tak bardzo kaloryczne jak tradycyjne babeczki, natomiast są mocno czekoladowe i wilgotne. I wcale (lub prawie wcale) nie czuć smaku buraczków.

Babeczki czekoladowe z buraczkami

Składniki (12 sztuk):
2 jajka
1/2 szklanki cukru
5 łyżek oleju
1/3 szklanki maślanki (kefiru, zsiadłego mleka, jogurtu naturalnego)
2 średnie buraki
1 szklanka mąki
3 łyżki kakao
1 łyżeczka sody
1 tabliczka gorzkiej czekolady

2 garście rodzynek (opcjonalnie)

Jajka utrzeć z cukrem na gładką masę.
Dodać olej i maślankę. Dokładnie wymieszać.
Dodać starte buraki.
W drugiej misce wymieszać sypkie składniki (mąkę, kakao, sodę) i posiekaną czekoladę.
Niezbyt dokładnie połączyć składniki z obu misek.
Wyłożyć ciasto do foremek na muffiny.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20-25 minut.

Smacznego!

Reklamy

Rozgrzewająca zupa fasolowa

Rozgrzewająca zupa z czerwonej fasoliСуп из красной фасоли

Składniki:
olej do smażenia
2 cebule
3 ząbki czosnku
500 g zmielonej wołowiny
1 gałązka selera naciowego lub kawałek selera
2 puszki czerwonej fasoli
2 duże marchwi
3 łyżki koncentratu pomidorowego
sok z jednej cytryny
szczypta ostrej papryki
sól, pieprz

W dużym garnku na rozgrzanym oleju podsmażyć posiekaną cebulę i czosnek.
Dodać wołowinę i dobrze podsmażyć, cały czas mieszając, aby mięso nie zbiło się w grudki.
Dodać pokrojony seler i marchew, smażyć jeszcze przez chwilę.
Zalać mięso i warzywa wrzątkiem. Gotować na wolnym ogniu przez pół godziny.
Dodać czerwoną fasolę, koncentrat pomidorowy i sok z cytryny. Gotować jeszcze przez 15 minut.
Doprawić ostrą papryką, solą i pieprzem do smaku.

Smacznego!

Bułeczki cynamonowe

— А мы тут, знаете, всё плюшками балуемся.
Мультфильм «Малыш и Карлсон», 1970

Nic tak nie podnosi na duchu długim zimowym wieczorem, jak zapach świeżego pieczywa wypełniający cały dom. Kubek gorącej czekolady ze słodką, maślaną, cynamonową bułeczką przegoni każdy mróz.

Bułeczki cynamonoweБулочки с корицей

Składniki
zaczyn
1 łyżka cukru
1/4 szklanki ciepłej wody
1/3 paczki drożdży (ok. 30 g)
ciasto
1 szklanka mleka
1/2 paczki masła (100 g)
3 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki kardamonu
nadzienie
2 łyżki masła
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cynamonu

W ciepłej wodzie rozpuścić drożdże i cukier. Odstawić na kwadrans, aż pojawią się bąbelki.
W osobnym naczyniu połączyć roztopione i ostudzone masło, mleko i jajka.
Do miski z zaczynem przesiać mąkę, dodać sól, cukier, kardamon oraz składniki mokre.
Zagnieść ciasto (aż zacznie odchodzić od ścianek), przykryć i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce co najmniej na godzinę.
Gotowe ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 1 cm.
Przygotować nadzienie: roztopione masło wymieszać z cukrem i cynamonem.
Posmarować ciasto nadzieniem i zwinąć wzdłuż dłuższego boku.
Roladę pokroić nożem na części o grubości ok. 3 cm*. Ułożyć je rozciętą częścią na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować masłem, olejem lub wodą i odstawić do wyrośnięcia co najmniej na 15 minut.

Piec ok. 20–25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (termoobieg), aż staną się złociste.

*powinno wyjść kilkanaście bułeczek, jak tylko przestygną, można je zamrozić – rozmrożone w kuchence mikrofalowej smakują prawie tak dobrze, jak od razu po upieczeniu.

Smacznego!

Ciasto z nadzieniem z mleka zagęszczonego

— Что это мы все без молока и без молока, так и помереть можно!
Мультфильм «Трое из Простоквашино», 1978

— Cały czas bez mleka i bez mleka, taki i umrzeć można!
Film animowany „Troje z Prostokwaszyno”, ZSSR 1978

Słodkie mleko zagęszczone było jednym z niewielu smakołyków dziecka zza żelaznej kurtyny w warunkach wszechobecnego deficytu lat 80-tych. Pewnie dlatego nawet teraz w poradzieckich krajach darzy się je tak wielkim sentymentem – można je kupić w każdym, nawet niewielkim osiedlowym sklepie i w różnych smakach (np. kawowe), niezmienna pozostaje tylko metalowa puszka, przywołująca wspomnienia o tej pierwszej, z niebieską naklejką i napisem „СГУЩЕННОЕ МОЛОКО”. Smarowano nim bulkę na śniadanie, dodawano do kawy i herbaty, gotowano do przekładania wafli i napełniana ciastek w kształcie orzechów włoskich (chyba najbardziej pożądanych ciastek przez wszystkich moich kolegów i koleżanek z przedszkola)… Dzisiaj mleko zagęszczone też znajduje zastosowanie w wypiekach domowych, jak na przykład w jednym z moich ulubionych ciast.

Ciasto z mlecznym nadzieniem

Składniki
100 g zimnego masła
200 g przesianej mąki
szczypta soli
5 łyżek lodowatej wody
2 jajka
puszka mleka zagęszczonego (400 g)
1 łyżeczka esencji waniliowej
do udekorowania: 2 łyżki wiórków kokosowych oraz łyżka brązowego cukru lub cukier puder do posypania po upieczeniu

Sposób przygotowania
Zimne masło zetrzeć na tarce lub posiekać nożem, wymieszać z przesianą mąką (razem z solą) i rozetrzeć między palcami, aż powstaną drobne grudki.
W powstałej masie zdobić zagłębienie, wlać do niego lodowatą wodę i szybko zagnieść ciasto (struktura powinna być niejednolita).
Gotowe ciasto rozwałkować, przełożyć do foremki i wstawić do lodówki minimum na pół godziny.
Po wyjęciu z lodówki ciasto należy nakłuć widelcem (w kilku miejscach, żeby w trakcie pieczenia nie powstawały pęcherze). Przykryć ciasto papierem do pieczenia i obciążyć fasolą lub grochem.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 15 minut, usunąć obciążenie i piec jeszcze przez 5-10 minut, aż ciasto lekko się podrumieni. Bez podpieczenia ciasto z płynnym nadzieniem nie upiecze się dobrze.
Przygotować nadzienie: jajka wymieszać z mlekiem zagęszczonym i esencją waniliową.*
Przelać nadzienie na ostudzony spód. Posypać wiórkami i brązowym cukrem (w trakcie pieczenia powstanie chrupiąca brązowa skorupka).
Piec w piekarniku nagranym do 160 stopni przez 20 minut. Studzić w foremce.

*miłośnicy ciast cytrynowych mogą zastąpić wanilię sokiem z 2 limetek i udekorować ciasto cukrem pudrem i skórką z limetek.

Smacznego!

Charczo

ХОЧУ ХАРЧО!

Григорий Горин. Монолог официанта

Charczo to danie kuchni gruzińskiej, które zdobyło popularność daleko poza granicami Gruzji i Kaukazu.
Przygotowuje się je tylko z wołowiny (podkreślam, że tylko, ponieważ niektórzy są święcie przekonani, że zupę tę należy robić z baraniny).
Następnym składnikiem, bez którego charczo to nie charczo, a zwykła zupa na bulionie, są tkemali – kwaśne dzikie śliwki rosnące na Kaukazie (ałycza), do charczo dodawane w postacie tklapi (zagęszczanego na słońcu soku z tkemali, przechowywanego w postaci plastrów) lub sosu tkemali (przygotowywanego z tkemali z dodatkiem czosnku i ostrej papryki z ziołami).
I wreszcie orzechy włoskie – jeden z najpopularniejszych składników kuchni gruzińskiej, w tym przypadku pół szklanki drobno posiekanych orzechów na 2 litry bulionu.
Doprawia się charczo typową dla kuchni kaukaskiej mieszanką ziół – chmeli suneli (bazylia, ostra papryka, pietruszka, seler, koperek, kolendra, liść laurowy, cząber, mięta, majeranek, kozieradka błękitna, hyzop, kwiat nagietka – w równych częściach, z wyjątkiem papryki i nagietka, odpowiednio 2 i 0,1% wagi), trudnodostępną w Polsce, ale do zdobycia w Internecie lub do kupienia za wschodnią granicą, na Białorusi lub Ukrainie.
Sos tkemali natomiast można kupić w Kuchniach Świata, ewentualnie zastąpić sokiem z granatów, ale w żadnym wypadku koncentratem pomidorowym lub czymś w tym rodzaju, jak to czasami radzą na różnych forach.
Nie ukrywam, danie to nie jest łatwe do przyrządzenia w warunkach polskich, ale wierzę, że miłośników kuchni kaukaskiej nic nie jest w stanie powstrzymać.

CharczoХарчо

Składniki
500 g wołowiny (tłustej, np. mostek)
2,5 l wody
3-4 cebuli
120 g ryżu
2 łyżki tkemali lub 100 g soku z granatów
100 g posiekanych orzechów włoskich
2 łyżeczki chmeli suneli
0,5 łyżeczki zmielonych nasion kolendry
4-5 ząbków czosnku
1 korzeń pietruszki
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
0,5 łyżki świeżej bazylii lub selera
10 ziarenek pieprzu
0,5 łyżeczki ostrej papryki
1 łyżka mąki (najlepiej kukurydzianej)
3 listki laurowe
1 łyżka świeżej kolendry
1 szczypta kwiatów nagietka (można pominąć)

Sposób przygotowania
Mięso pokroić w kostkę (mniej więcej 2×2 cm), zalać zimną wodą i gotować na słabym ogniu (ok. 2 godz.).
W tym czasie pokroić cebulę i usmażyć na patelni razem z mąką.
Po ugotowaniu bulionu mięso należy wyjąć, bulion przecedzić, posolić, dodać umyty ryż, mięso, smażoną cebulę, korzeń pietruszki (w jednym kawałku), zmielone nasiona kolendry, liść laurowy oraz zmiażdżone ziarenka pieprzu.
Gotować 15 minut.
Orzechy greckie drobno posiekać lub zmielić. Dodać do zupy.
Gotować jeszcze przez 5 minut.
Dodać sos tkemali, chmeli suneli, paprykę oraz kwiaty nagietka.
Po 5 minutach zdjąć zupę z ognia i dodać posiekane świeże zioła (pietruszkę, bazylię, seler, kolendrę) oraz przeciśnięty przez praskę czosnek.
Przykryć garnek pokrywką i odstawić na kilka minut, żeby aromaty się połączyły.

Smacznego!

Chłodnik białoruski

Dokładnie przeżuwając pokarm, pomagasz społeczeństwu.
Ilja Ilf, Jewgienij Pietrow, Dwanaście krzeseł

Тщательно пережёвывая пищу, ты помогаешь обществу.
Илья Ильф, Евгений Петров «Двенадцать стульев»

Koniec lata to ostatnia okazja na przygotowanie dania stanowiącego jego kwintesencję – chłodnika. Od niego rozpoczynamy lato i nim kończymy. I chociaż istnieje całe mnóstwo chłodników, moim faworytem na zawsze pozostanie białoruski (w Polsce nazywany litewskim) – gęsty, aromatyczny i kolorowy jak samo lato.

ChłodnikХолодник

Składniki
1 pęczek botwiny
2 szklanki wody (lub wywaru z włoszczyzny i buraków, jeśli nie ma botwiny)
1 litr gęstego kefiru (można zastąpić jogurtem naturalnym lub zsiadłym mlekiem)
4-5 łyżek koncentratu buraczanego (do smaku)
1 pęczek koperku
1 pęczek szczypiorku
1 pęczek rzodkiewek (opcjonalnie)
2 średnie ogórki, obrane i pokrojone w kostkę
sól, pieprz, sok z cytryny (opcjonalnie)
ugotowane jajka (po jednym na osobę)

Sposób przygotowania
Botwinę dokładnie umyć i posiekać.
W garnku zagotować wodę, dodać botwinę i koncentrat buraczany. Gotować przez chwilę. Kiedy botwina zmięknie, zdjąć z ognia i ostudzić.
Do ostudzonej botwiny dodać kefir, posiekane koperek i szczypiorek, pokrojone rzodkiewki i ogórki. Doprawić solą i pieprzem.
Wstawić do lodówki na kilka godzin (najlepiej smakuje następnego dnia).
Podawać z ugotowanym na twardo jajkiem (po jednym do każdego talerza) i kromką żytniego chleba.*

Smacznego!

* Na Białorusi do chłodnika czasem podaje się gorące młode ziemniaczki, polane roztopionym masłem i posypane koperkiem (jeśli upały już minęły lub jeszcze nie nadeszły:-)

Pielmienie

Postawiła na stole wielką misę z pielmieniami, rozłożyła je na talerzach.
— Kto chce śmietanę, kto ocet, pieprz, kto z czym chce, pielmienie prawdziwe: wieprzowina pół na pół z wołowiną oraz baraninki troszeczkę.
— Do takich pielmieni wypić to nie grzech — zaproponował Sasza.
Anatolij Rybakow, Dzieci Arbatu

Она поставила на стол большую миску с пельменями, разложила их по тарелкам.
— Кому сметана, кому уксус, перец, кто с чем хочет, пельмени настоящие: свинина напополам с говядиной, и баранинки немножко.
— Под такие пельмени выпить не грех, — предложил Саша.
А.Н. Рыбаков «Дети Арбата»

Pielmienie to rodzaj pierogów z przaśnego ciasta z nadzieniem z surowego mięsa lub ryby. Klasyczne rosyjskie pielmienie nadziewane są farszem z drobno posiekanej wołowiny, baraniny i wieprzowiny (45, 35 i 20 procent), cebuli oraz przypraw. Danie to jest pracochłonne (jak każde lepienie pierogów), dlatego zazwyczaj przygotowuje się od razu kilkadziesiąt sztuk, które należy przechowywać w zamrażalniku i gotować bezpośrednio przed podaniem (najlepiej w bulionie, mięsnym lub warzywnym). Pielmienie można także obsmażać po ugotowaniu lub smażyć w głębokim tłuszczu, a także podawać razem z bulionem i warzywami w postaci zupy.
Za ojczyznę pielmieni uważa się Chiny. Stamtąd wyruszyły one na podbój Azji Środkowej, Kaukazu i Rosji (prawdopodobnie razem z hordami mongolskimi). Natomiast nazwę swoją zawdzięczają one Komiakom (rdzennej ludności ugrofińskiej zamieszkującej północnowschodnią europejską część Rosji), w których języku oznaczają „chleb-ucho”.
Na wschód od Polski stanowią najpopularniejsze gotowe danie (mrożone, wystarczy ugotować), sprzedawane niemal w każdym sklepie – od kilku do nawet kilkunastu propozycji różnych producentów różniących się nadzieniem i kształtem. W radzieckim domu biały karton z czerwonym nadrukiem był obowiązkowym elementem każdej lodówki i podstawą żywienia każdej młodej rodziny (na zmianę z jajecznicą:-). Co prawda jakość ich pozostawiała wiele do życzenia (jak zresztą niejednego produktu dzisiejszych producentów) i nieco nadszarpnęła „dobre imię pielmieni”. Nie zmienia to jednak faktu, że pielmieni to jedno z najsmaczniejszych dań kuchni rosyjskiej, a najlepiej smakują ulepione własnoręcznie.
Ciasto na pielmienie najczęściej wyrabia się z samej mąki i wody, lecz w tym przypadku, aby uzyskać elastyczne, dobrze wyrobione ciasto, należy użyć siły. Dobrze z tym sobie radzą panowie. Ja natomiast wolę przygotować ciasto, zaparzając mąkę wrzątkiem (należy dodać tyle mąki, ile ciasto jest w stanie „zabrać”, tak więc podane w przepisie proporcję są tylko orientacyjne) i dodając do niego odrobinę oleju. Nadzienie doprawiam tylko cebulą, solą i pieprzem, a lepię pielmienie w kształcie księżyca, zlepiając końce (jak na zdjęciu), dzięki czemu nie otwierają się podczas gotowania. Gotuję w bulionie wołowym i podaję z kwaśną śmietaną lub masłem. I żytnim chlebem oczywiście, chociaż niektórzy twierdzą, że to barbarzyństwo! Ale na Białorusi nawet do ziemniaków podaje się chleb:-)

PielmienieПельмени

Składniki
około 3 szklanek mąki
1 szklanka wody
3 łyżki oleju
1 łyżeczka soli

500 g mięsa mielonego (wołowo-wieprzowe) dobrej jakości
1–2 cebuli
1–2 ząbki czosnku (można pominąć)
sól
pieprz
pietruszka (można pominąć)
koperek (można pominąć)

Sposób przygotowania
Wodę zagotować, dodać do niej olej i sól.
Do wrzątku wsypać mąkę, wymieszać i odstawić do wystygnięcia.
Wyrabiać ciasto tak długo, aż stanie się sprężyste i elastyczne. W razie potrzeby dodać więcej mąki – ciasto nie może być zbyt miękkie. Odstawić na godzinę.
Przygotować nadzienie: mięso wymieszać ze zmiksowaną lub startą na drobnej tarce cebulą, czosnkiem, przyprawami. Dokładnie wymieszać, a najlepiej jeszcze obić, jak na pieremiacze.
Gotowe ciasto rozwałkować na cienki placek i wykroić krążki niedużą szklanką (ja wykrajam kieliszkiem do wina, ma on dla mnie odpowiednią średnicę).
Nadzienie nakładać po jednej małej łyżeczce (np. do kawy), brzegi dokładnie zlepić, a końce połączyć.
Gotować w gotującej się osolonej wodzie lub bulionie przez 2-3 minuty od wypłynięcia.
Podawać gorące z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!